Rozważania różańcowe

Z psalmami w tajemnice chwalebne

Tajemnica Zmartwychwstania

Panie, mój Boże, wołałem do Ciebie, a Ty mnie uzdrowiłeś. Panie, wyprowadziłeś mnie z krainy umarłych i przywróciłeś do życia spośród schodzących do grobu.
(Ps 30, 3)

Nie ma sytuacji bez wyjścia dla tego, kto zawierzył swoje życie Bogu! Nawet śmierć nie zamyka żadnych możliwości Stwórcy – On otworzył nowe, dotąd nieznane, poprzez zmartwychwstanie... I tak jest z każdą sprawą w życiu – potrzeba tylko otworzyć się na Bożą nowość i wołać o Boże rozwiązania dla mojego życia!

Tajemnica Wniebowstąpienia

Sławić Cię będę, Panie, pośród ludów, będę Ci grał wśród narodów. Bo łaska Twoja wielka aż do nieba, a Twoja wierność sięga obłoków. Wznieś się, Boże, ponad niebiosa, nad całą ziemią Twoja chwała!
(Ps 57, 10-13)

Bóg jest nieogarniony. Jego królowanie jest nad nami, ale nie oznacza to, że jest odległe, że jest poza nami. Tajemnica Jezusowego wstąpienia do nieba może być odczytana jako tajemnica zbliżenia, a nie oddalenia – bo teraz, po Jego zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu, mamy pełny dostęp do Jezusa! Nie trzeba pielgrzymować do Jerozolimy – Jezus jest nam dostępny tu i teraz! To raczej my mamy problem z naszą dostępnością do Niego.

Tajemnica zesłania Ducha Świętego

Lecz gdy odwracasz swe oblicze, ogarnia je trwoga; gdy zabierasz im ducha, giną i w proch się obracają. Posyłasz swego ducha, a są stworzone, i odnawiasz oblicze ziemi.
(Ps 104, 29)

Duch jest ożywczy. Ożywia nasze życie wiary tchnieniem, które odmienia – nie tylko nas ludzi, ale odmienia świat wokół nas. Jakże potrzebujemy owych Bożych tchnień życia, aby na co dzień z nową mocą podążać za Panem! Mówimy „natchnienie” – bo Duch niewidzialnie popycha nas do działania w Bożą stronę! Otwierajmy się poprzez modlitwę na ten ożywiający wiatr Ducha Świętego!

Tajemnica wniebowzięcia Maryi

Oto dzień, który Pan uczynił, radujmy się nim i weselmy! O Panie, wybaw! O Panie, daj pomyślność! Chwała temu, który przychodzi w imię Pana! Błogosławimy was z domu Pana.
(Ps 118, 24)

Jak wielka jest radość z życia człowieka, które okazuje się być życiem udanym... Mogliśmy to obserwować w czasie śmierci Jana Pawła II, kiedy przekonanie o jego świętości wybrzmiało na pogrzebowej Mszy Świętej owym okrzykiem ludu: subito santo! Maryja była pewnie pierwszą chrześcijanką, o której na końcu Jej życia ziemskiego podobnie pomyślano... Zdaje się, że i Bóg tak pomyślał, skoro już cieszy się Ona chwałą nieba z duszą i ciałem!

Tajemnica ukoronowania Maryi na Królową nieba i ziemi

Tron Twój, Boże, na wieczne czasy, berłem sprawiedliwości berło Twego królowania. Królowa stanęła po twojej prawej stronie złotem Ofiru zdobna. Król pragnie twej piękności: on jest panem twoim, oddaj Mu pokłon.
(Ps 45, 7-12)

Pan Bóg zapragnął piękności Maryi przy sobie i zabrał Ją do nieba. Ale i to nie wystarczyło, skoro dołączyła Ona do królewskiej rodziny Boga – wszak porodziła królewskiego Syna, jest więc Królową Matką... Chwała nieba czeka i na nas, abyśmy po spełnionym życiu na ziemi odnaleźli swoje miejsce w domu Króla, jako dzieci Ojca Niebieskiego. Pamiętajmy, że Maryja doszła tam poprzez życie na ziemi w wiernej codzienności. I my wspinajmy się do nieba po szczeblach drabiny powołania z codzienną wiernością...

Źródło: ks. D. Leśniak www.stanislawbiskup.pl
x

Udostępnij rozważanie

Facebook Twitter
Mail Kopiuj link