Rozważania różańcowe

Z psalmami w tajemnice bolesne

Tajemnica modlitwy w Ogrójcu

Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? Daleko jesteś, mój Wybawco, chociaż jęczę w bólu. Boże mój, wołam w ciągu dnia, a nie odpowiadasz, i nocą, a nie zaznaję spokoju!(Ps 22, 2)
Nieraz w życiu modlitwa zdaje się być wołaniem w pustkę... A jednak, mimo pewnej goryczy serca, nie przestajemy wołać, bo gdzieś w głębi przeczuwamy, że Bóg jest i naprawdę nas słucha, choć może jeszcze tego nie odczuwamy. Jezus uczy nas wytrwałości w trudach modlitwy swoim własnym przykładem – On też doświadczył trudnej modlitwy, ale ufał Ojcu do końca.

Tajemnica biczowania Pana Jezusa

Bo sfora psów mnie osaczyła, obległa mnie zgraja złoczyńców. Przebili moje ręce i nogi, policzyć mogę wszystkie kości moje. Oni zaś patrzą na mnie pogardliwie. Dzielą między siebie moje ubranie, a o moją szatę rzucają losy.(Ps 22, 17-19)
Cierpienie zadawane przez innych – dzisiaj pomiędzy nami jest mniej fizycznego bólu, ale bardzo rozpanoszył się w świecie naszych relacji ból wywoływany przemocą słowną, znęcaniem się psychicznym. Słowa stają się jak bicze, osaczają, przebijają, pozbawiają nadziei... Myśląc o Jezusowym cierpieniu, popatrzmy na nasz udział w tym festiwalu przemocy, jaki co dzień odbywa się wokół nas.

Tajemnica cierniem ukoronowania

Jestem osłabiony, skrajnie wyczerpany i wyje z bólu me serce. Moje serce się trwoży, siły mnie opuściły i gaśnie światło oczu moich. Moi przyjaciele i bliscy opuścili mnie w chorobie, a moi najbliżsi stoją z daleka. Ci, którzy czyhają na me życie, zastawiają pułapkę, ci, którzy źle mi życzą, dążą do mej zguby i cały dzień knują podstęp.(Ps 38, 9-13)
Kolejne z bolesnych cierpień poruszanych przez psalmistę, to cierpienie osamotnienia – taki współczesny cierń, który tkwi w głowie i stale boli. Bo nawet, kiedy mamy dom pełen ludzi, to niekoniecznie potrafimy być sobie bliscy i odgradzamy się szklanymi ekranami swoich światów, często tych wirtualnych. Taka „szklana pułapka”. Prawdziwą pułapką jest to, że w ten sposób oduczamy się życia w miłości, a to ona jest znakiem rozpoznawczym uczniów Jezusa! Strzeżmy się oziębłości serca.

Tajemnica niesienia krzyża

Przecież Ty widzisz. Dostrzegasz trud i cierpienie, by wziąć je w swe ręce. Tobie oddaje się nędzarz, Ty jesteś opiekunem sieroty.(Ps 10, 14)
Warto sobie uświadomić, że w naszym życiu dźwiganie krzyża nie jest w samotności. Zawsze idzie z nami Jezus i to nie gdzieś z przodu, z tyłu, z boku – On mnie niesie na swoich ramionach razem z moim krzyżem! Jezus wie, jak trudno dźwigać ten zbawienny ciężar, ale wie też jak bardzo jest nam to potrzebne. I choć my nie rozumiemy tego ciężaru, to zaufajmy Bożej wiedzy i nieśmy swoje krzyże razem z Jezusem.

Tajemnica śmierci Pana Jezusa na krzyżu

Oplotły mnie więzy śmierci, dosięgły mnie pęta krainy umarłych, doznałem ucisku i bólu.(Ps 116, 3)
Jakże wielu doświadczyło tychże słów w czasie pandemii... Iluż było oplecionych zagrożeniem życia, bezdechem, który pokonywały respiratory... Są takie momenty w naszym życiu, które otwierają nas bardziej na najważniejsze sprawy. Tajemnica śmierci jest takim właśnie wydarzeniem... Ale zdając sobie sprawę z upływu naszego życia, możemy naprzód pomyśleć o przygotowaniu się na tę chwilę – o to też modlimy się zawczasu: teraz i w godzinę śmierci naszej.

Źródło: ks. D. Leśniak www.stanislawbiskup.pl
x

Udostępnij rozważanie

Facebook Twitter
Mail Kopiuj link