Rozważania różańcowe

Rozważania różańcowe ks. Dominika Chmielewskiego

Zwiastowanie Maryi

W tej tajemnicy powtarzaj Bogu w głębi serca: Tak, Ojcze, tak jak Ty chcesz, bądź wola Twoja. Zgadzam się na wszystko, co uczynisz z moim życiem. Przez kilka Zdrowaś Maryjo oczami serca obserwujemy tę scenę, jakby patrząc oczami i sercem Maryi. A potem przyjmujemy związaną z tą tajemnicą łaskę powiedzenia Bogu tak na wszystko, co On chce zrobić w naszym życiu.

Istotą tego dziesiątka jest to, że zgadzam się, Boże, abyś wszedł w moje życie i – jeśli zechcesz – powywracał mi wszystko do góry nogami. Jezu, zrób ze mną, co tylko zechcesz.

Nawiedzenie św. Elżbiety

Nawiedzenie św. Elżbiety mówi o tym, że jeżeli naprawdę masz doświadczenie Jezusa, to nie możesz tego utrzymać w sobie. Pierwsza procesja z Najświętszym Sakramentem, czyli Maryja z Jezusem, idzie do św. Elżbiety.

Maryja jest pierwszą Ewangelizatorką, która niesie Jezusa do drugiego człowieka. Prośmy Ją: „Daj mi radość takiego noszenia Jezusa w sobie, że będę promieniował nią na każdego, kogo dzisiaj spotkam. Daj mi taką umiejętność noszenia Jezusa w sobie, abym miał słowa, uczucie i serce, żebym zawsze wiedział, co, komu i jak o Jezusie powiedzieć”.

Narodzenie Pana Jezusa

Tajemnicą Bożego Narodzenia jest początek odrzucenia Boga przez ludzi. W prologu Ewangelii św. Jana czytamy: Przyszedł do swoich, a swoi Go nie przyjęli (J 1, 11).

Fenomen chrześcijaństwa polega na tym, że tam, gdzie sam siebie najbardziej nienawidzisz, odrzucasz i nie chcesz siebie znać, bo się tak strasznie siebie wstydzisz – tam chce się narodzić Jezus. Chce przyjść nie po to, żeby cię osądzić czy potępić, ale po to, aby ci się ukazać jako Dzieciątko Jezus. Chce cię głaskać małą rączką po policzku, ocierać ci łzy, uśmiechać się do ciebie i mówić, jak bardzo cię kocha – ale nie w pałacu u Heroda, tylko w stajni, wśród zwierząt.

Proś: „Duchu Święty, wylej swoją radość na mnie i ulecz moje odrzucenie”.

Ofiarowanie Pana Jezusa

Tajemnica czwarta związana jest z bardzo trudną sytuacją, kiedy mamy ofiarować Bogu coś, co jest dla nas najcenniejsze. Dla Maryi Jezus był najcenniejszy na świecie. Usłyszała wtedy bardzo trudne słowa: Twoją duszę miecz przeniknie, aby wyszły na jaw zamysły serc wielu (Łk 2, 35). Z pewnością nie jest niczym przyjemnym usłyszeć coś takiego, a mimo to jest to tajemnica radosna. Radość z cierpienia dla Boga, radość, która nie jest z tego świata.

Odnalezienie Pana Jezusa w Świątyni

Maryja z Józefem zgubili Jezusa… Wydaje się to nieprawdopodobne, ale tak się stało.

Tajemnica piąta to radość z odnalezienia Pana Boga w moim życiu. Ale żeby Go odnaleźć, najpierw trzeba było Go zgubić. Ileż razy Bóg musiał nam zabrać coś, co wydawało się nam ważne, po to, abyśmy mogli odnaleźć Jego, który naprawdę jest najważniejszy? Wielu z nas nawet nie wie, że Go zgubiło, zatrzymując się na poziomie zewnętrznych praktyk religijnych.

x

Udostępnij rozważanie

Facebook Twitter
Mail Kopiuj link