Rozważania różańcowe

Rozważania Josemaríi Escrivá

Tajemnica modlitwy w Ogrójcu

Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie. Tymczasem Piotr usnął. Usnęli także inni Apostołowie. I ty, mój mały Przyjacielu, zapadłeś w sen... i ja okazałem się takim śpiochem jak Piotr. Jezus, samotny i zasmucony, cierpi, a krople Jego krwawego potu zraszają ziemię. Klęcząc na twardej ziemi, trwa w modlitwie, wylewa łzy za ciebie i za mnie. Przygniata Go ciężar ludzkich grzechów.

Pater, si vis, transfer calicem istum a me. (Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich!) Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie! (Łk 22, 42)

Anioł z nieba pokrzepia Go. Jezus przeżywa katusze. Kontynuuje prolixius, modląc się jeszcze goręcej. Przychodzi do nas, a zastawszy nas śpiących, mówi po raz wtóry: Wstańcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie (Łk 22, 46).

Judasz - zdrajca. Pocałunek. Błysk Piotrowego miecza w ciemności nocy. Jezus mówi: Wyszliście z mieczami i kijami, jak na zbójcę, żeby Mnie pochwycić (Mk 14, 48). Tak, jesteśmy tchórzami: podążamy za Nim z daleka, ale przebudzeni i rozmodleni. Modlitwa... modlitwa...

Tajemnica biczowania Pana Jezusa

Piłat mówi: Jest taki zwyczaj, że uwalniam jednego więźnia w czasie Paschy. Którego chcecie, żebym uwolnił? Barabasza, złodzieja oskarżonego jeszcze o inne zbrodnie, czy Jezusa, zwanego Mesjaszem? (Mt 27, 17). Tłum podburzony przez arcykapłanów i starszyznę, krzyczy: Strać Tego, a uwolnij nam Barabasza (Łk 23, 18).

Rzecze Piłat ponownie: Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem? - Crucifige eum! (Ukrzyżuj Go!) (Mt 27, 22; Mk 15, 14). Pyta ich Piłat po raz trzeci: Cóż On złego uczynił? Nie znalazłem w Nim nic zasługującego na śmierć (Łk 23, 22). Wzrasta krzyk tłumu: Ukrzyżuj Go, ukrzyżuj Go! (Mk 15,14). Wtedy Piłat, chcąc zadowolić tłum, uwalnia Barabasza, a Jezusa każe ubiczować.

Przywiązany do słupa. Pokryty ranami. Rozlegają się uderzenia bicza spadającego na Jego okaleczone ciało, na nieskalane ciało, które cierpi za nasze grzeszne ciała. Więcej razów. Więcej wściekłości. Jeszcze więcej... Ludzkie okrucieństwo dochodzi do zenitu. W końcu wyczerpani oprawcy odwiązują Jezusa. Ciało Chrystusa skurczone z bólu pada bezwładnie na ziemię, jak kłoda, na wpół żywe.

Ani ty, ani ja nie jesteśmy w stanie wydobyć z siebie głosu. Zresztą słowa są niepotrzebne. Spójrz na Niego, przypatrz Mu się. Zatrzymaj na Nim wzrok.

Czy po tym wszystkim, czy będziesz jeszcze wzbraniał się przed pokutą?

Tajemnica cierniem ukoronowania

Król nasz chciał cierpieć jak najwięcej i pragnieniu temu staje się zadość!

Prowadzą Pana mojego na wewnętrzny dziedziniec, czyli pretorium, i przywołują całą kohortę. Brutalni żołdacy obnażają najczystsze ciało Jezusa. Zarzucają Mu na ramiona brudną, purpurową szmatę. Do prawej ręki wtykają Mu trzcinę jako berło. Za pomocą młota wbijają Mu na skroń koronę z cierni i wyśmiewają się z wystawionego na pośmiewisko Króla... Ave, Rex Judeorum (Witaj, Królu żydowski) (Mk 15, 18). Razy ranią Jego głowę do krwi. Biją Go... i plwają na Niego.

Cierniem ukoronowany i odziany w purpurowy rozdarty płaszcz, Jezus staje przed tłumem: Ecce Homo (oto Człowiek). Ujrzawszy Go arcykapłani i słudzy znowu wołają: Ukrzyżuj Go, ukrzyżuj Go.

Ty i ja... czyż na nowo nie ukoronowaliśmy Go cierniem, czy nie biliśmy Go, nie pluliśmy na Niego? Nigdy więcej, Jezu, już nigdy więcej... I tym mocnym, życiowym postanowieniem kończymy te dziesięć Zdrowaś Maryjo.

Tajemnica niesienia krzyża

Dźwigając swój Krzyż, Jezus idzie na miejsce, zwane miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota (J 19,17). I zatrzymują niejakiego Szymona pochodzącego z Cyreny, wracającego z pola, i wkładają na niego Krzyż, aby go niósł za Jezusem (Łk 23,26).

Proroctwo Izajasza wypełniło się: Cum sceleratis reputatus est (Zaliczono Go do złoczyńców) (Iz 53, 12). Przyprowadzono też dwóch innych - łotrów, aby ich z Nim stracić (Łk 23,32).

Każdy, kto pójdzie za Mną... Mój mały Przyjacielu, jesteśmy zasmuceni, przeżywając mękę Pana Jezusa. Popatrz, z jaką lubością obejmuje On Krzyż. Ucz się od Niego. To dla ciebie Jezus niesie ten Krzyż; i ty... ponieś go dla Jezusa.

Ale nie wlecz krzyża po ziemi... Nieś go uczciwie, rzetelnie na swoich ramionach, ponieważ twój krzyż, jeśli będziesz go niósł z godnością, nie będzie jakimś tam zwykłym krzyżem, ale... Świętym Krzyżem. Nie nieś swego krzyża z rezygnacją. Rezygnacja nie ma nic wspólnego z wielkodusznością. Pokochaj swój krzyż. A kiedy go naprawdę pokochasz, to ten twój krzyż będzie... Krzyżem bez krzyża.

Wtedy też na pewno spotkasz, tak jak Jezus, na swej drodze Maryję.

Tajemnica śmierci Pana Jezusa na krzyżu

Tron chwały jest już gotowy dla Jezusa Nazareńskiego, Króla żydowskiego. Ani ty, ani ja nie widzimy, żeby zwijał się z bólu, gdy przybijają Go do Krzyża. Cierpiąc, ile człowiek tylko jest w stanie wycierpieć, wyciąga ramiona w geście Wiekuistego Kapłana.

żołnierze biorą Jego święte szaty i dzielą na cztery części. Aby jednak nie rozdzierać tuniki, rzucają o nią losy, do kogo ma należeć. Tak oto raz jeszcze wypełniają się słowa Pisma: Podzielili między siebie szaty, a los rzucili o moją suknię (J 19, 23-24).

Już podniesiono Go w górę... A u stóp Krzyża, blisko swego Syna stoi Matka... i Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. I Jan, umiłowany uczeń Jezusa. Ecce mater tua! (Oto Matka twoja!) (J 19, 27). Daje nam swoją Matkę, aby była naszą Matką.

Wcześniej dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić. Teraz odczuwa pragnienie... pragnie miłości dusz.

Consummatum est (Wszystko wykonało się) (J 19,30). Popatrz, niemądra dziecino: wszystko to wycierpiał Jezus za ciebie i za mnie. Czy teraz potrafisz powstrzymać się od płaczu?

Źródło: Josemaría Escrivá, Różaniec święty, Księgarnia św. Jacka, Katowice 1992
x

Udostępnij rozważanie

Facebook Twitter
Mail Kopiuj link