Rozważania różańcowe

Rozmawiając z Jezusem (taj. światła)

Chrzest Pana Jezusa w Jordanie

Panie Jezu, ta tajemnica uświadamia nam nasze zanurzenie w Bogu – w Tobie, w Ojcu i w Duchu Świętym. Twój sługa papież Jan Paweł II przypominał nam o tym zanurzeniu. Najbardziej czytelnym znakiem było jego uklęknięcie przy chrzcielnicy w rodzinnych Wadowicach i ucałowanie jej.
Prosimy Cię w tej tajemnicy, abyśmy umieli Ci nieustannie dziękować za to, że zostaliśmy na chrzcie świętym zanurzeni w Trójcę Świętą. Spraw, byśmy tego źródła nigdy nie opuszczali i nie poszukiwali szczęścia poza łaską uświęcającą, poza zanurzeniem w Tobie.

Objawienie na weselu w Kanie Galilejskiej

Panie Jezu, pojawiłeś się tam, aby uświadomić każdemu człowiekowi, że zanurzenie w Bogu odbywa się w realiach życia, to znaczy w małżeństwie i w rodzinie. Twój sługa Jan Paweł II dołożył tylu starań, aby uświadamiać nam, że Ty nie możesz być usunięty z życia rodzinnego i małżeńskiego.
Prosimy Cię w intencji tych wszystkich, którzy nieustannie próbują Cię wyrzucać z życia małżeńskiego i rodzinnego, uważając, że tam nie obowiązują Twoje zasady i prawa. A przecież wtedy pozostaje tylko woda miłości ludzkiej, gdy tymczasem światu jest tak bardzo potrzebne wino Twojej dojrzałej miłości, która u małżonków owocuje ofiarnym umiłowaniem otwartym na potomstwo. Prosimy Cię o przemianę serc i umysłów tych wszystkich, którzy odrzucają wino Boskiej miłości i chcieliby rozcieńczyć życie małżeńskie w wodzie.

Głoszenie Ewangelii i wzywanie do nawrócenia

Panie Jezu, tak czyniłeś przez całe swoje ziemskie życie. Tym, którzy w Ciebie uwierzyli, obiecałeś: Jeżeli trwacie w nauce mojej, jesteście prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli (J 8, 31-32). Ale oni się oburzyli: nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakże ty możesz mówić: „Wolni będziecie?” (J 8, 33). W 1991 roku posłałeś do nas, Panie, swojego sługę Jana Pawła II, aby przypomniał nam Dekalog. Wyznajemy, że zgrzeszyliśmy wtedy tak samo, buntując się: jak on w ogóle śmie mówić do nas o przykazaniach.
Prosimy Cię, daj, byśmy po upływie tylu lat stali się mądrzejsi, rozumiejąc, że nie ma innego fundamentu niż Twoje przykazania.

Przemienienie na Górze Tabor

Panie Jezu, przemieniłeś się. Zza zasłony Twojego człowieczeństwa objawiłeś nam tajemnicę swego Bóstwa. Apostołowie byli urzeczeni, nie chcieli odchodzić. A to wszystko dokonało się wtedy, kiedy się modliłeś.
Posłałeś swojego sługę Jana Pawła II, aby nam przypomniał o znaczeniu modlitwy. Uczynił to w Kalwarii Zebrzydowskiej w 1979 roku. Powiedział wówczas: Niech z tego miejsca do wszystkich, którzy mnie słuchają tutaj albo gdziekolwiek, przemówi proste i zasadnicze papieskie wezwanie do modlitwy. A jest to wezwanie najważniejsze. Najistotniejsze orędzie! To tam dokonuje się przemiana człowieka; tam jest on zdolny zachwycić się Bogiem oraz pięknem Bożego obrazu i podobieństwa w sobie.
Prosimy Cię, daj, byśmy przyjęli to wezwanie do modlitwy. Byśmy pozwalali się przez Ciebie przemieniać i dzięki temu zachwycali pięknem swojego człowieczeństwa.

Ustanowienie sakramentu Eucharystii

Panie Jezu, Twój sługa Jan Paweł II każdym dniem swojego życia zaświadczał o niezwykłej wartości sakramentu Ciała i Krwi Twojej. Mieliśmy okazję do szczególnego przeżycia w czasie jego pielgrzymki do Polski w 1999 roku, kiedy niespodziewanie zachorował i nie mógł celebrować Mszy Świętej na krakowskich Błoniach. Zgromadzony tam wielotysięczny tłum różnie reagował na zaskakującą nieobecność Ojca Świętego. Jedni płakali i modlili się żarliwie o jego zdrowie, inni stali bezradni – jak owce nie mające pasterza! – nie wiedząc, co począć; jeszcze inni opuszczali zgromadzenie eucharystyczne, czując się zawiedzeni. Otrzymaliśmy wtedy wyjątkową okazję, aby zrozumieć, co Ty, Panie, czujesz, kiedy nas nie ma na Eucharystii z powodu choroby naszej duszy, jak Ty płaczesz nad nami. Nie odchodzisz jednak, nie wycofujesz się – zostajesz sam, aby prosić za nami Ojca.
Prosimy Cię w tej tajemnicy, daj, byśmy zrozumieli, jak bardzo boli Cię każda nieobecność na niedzielnej Mszy Świętej; jak bardzo boli Cię każda obecność bez łaski uświęcającej, bez możliwości zjednoczenia się z Tobą, skoro Ty tak bardzo pragniesz zjednoczenia z nami.

x

Udostępnij rozważanie

Facebook Twitter
Mail Kopiuj link