Rozważania różańcowe

Różaniec z kard. Wyszyńskim (taj. radosne)

Zwiastowanie Maryi

Nie ma nikogo bliższego Trójcy Świętej niż Maryja, z nikim przedtem nie prowadziła rozmów tak nam bliskich i tak nas dotyczących jak właśnie z Maryją w Nazarecie. Każdy człowiek jest upoważniony do prowadzenia takich rozmów z Bogiem. Bóg w swej wielkiej dobroci udziela wyjaśnień, dając światło pytającemu.

Nawiedzenie św. Elżbiety

Maryja uwrażliwia nas na innych. Czy widziałem starca, który kończy swoje życie o głodzie? Czy wiem, ile dzieci przyszło do szkoły bez śniadania? Nie wolno mi o nich zapominać, gdy siadam do stołu. Może tak przyjęty posiłek wyprostuje mi duszę, otworzy oczy? Pomoc dla ludzi stanie się stylem mojego życia.

Narodzenie Pana Jezusa

Nawet Bóg zapragnął macierzyńskich i czułych dłoni Niepokalanej. A ja miałbym uważać to pragnienie za słabość? Przysiądę u nóg „Błogosławionej między niewiastami” i ufnie złożę swą głowę u stóp, które starły głowę węża. Dziękuję Ci, Ojcze, za Matkę Syna Twego. Gdy widzę Ją, wierzę jeszcze głębiej, że jesteś Ojcem najczulszym, prawdziwym.

Ofiarowanie Pana Jezusa

Maryja uczy nas, jak mamy samych siebie i swoje sprawy nieustannie oddawać Bogu. Trzeba umieć przezwyciężać głód posiadania za wszelką cenę. Nie chciejmy też całej chwały dla siebie. Nie chciejmy być wolni od wysiłku, trudu i ofiar. Dziękujmy Bogu za całe nasze życie. Wszystko jest łaską.

Odnalezienie Pana Jezusa w Świątyni

Bóg chce, żebyśmy Go odnaleźli. Chce nas wyzwolić z naszego małego świata, obronić przed ciasnotą serca. We własnym domu ludzie chodzą koło siebie, modląc się na różańcu, i coraz to kogoś innego dobijają, popełniając jakiś samosąd. A trzeba rozszerzyć swoje serce i wołać za wszystkich: „Ojcze nasz”.

x

Udostępnij rozważanie

Facebook Twitter
Mail Kopiuj link