Rozważania różańcowe

Maryja uczy i prowadzi nas (taj. chwalebne z bł. kard. Wyszyńskiego)

Tajemnica Zmartwychwstania

Pragniemy modlić się z Ojcem świętym, który stale o nas pamięta, tyle razy dając tego dowody. Podziękujemy Bogu za wszystkie, jakimi go obdarza. Radujemy się, że ma tak wspaniałą sposobność wyznawania Chrystusa przed narodami świata, wyznawania wiary w Jego Zmartwychwstanie. Radujemy się z tego zmartwychwstania, które jest zapowiedzią naszego Zmartwychwstania. Żyjemy tą prawdą. W stosunku do niej układamy wszystkie nasze dzienne sprawy, które oddajemy w dłonie Matki Najświętszej.

Tajemnica Wniebowstąpienia

Chrystus wstąpił do nieba, aby przygotować nam miejsce. I my kiedyś za Nim pójdziemy. Ale już dziś naszym udziałem jest wewnętrzne obcowanie z Bogiem, Ojcem najlepszym. Już dziś człowiek dąży do wyższych rzeczy, szuka w swoim sercu Boga. Już dziś czuje, że dopiero wtedy gdy spocznie w Bogu, osiągnie pełną radość i pełen spokój. Każdy człowiek pragnie pokoju, jakiegoś wewnętrznego wytchnienia, o które tak często modlimy się w liturgii Kościoła.

Tajemnica zesłania Ducha Świętego

Duch Święty napełnia okrąg ziemi tak, iż wszystko co się w tym okręgu ziemskim mieści ma na sobie znamię Jego głosu, mądrości, wiedzy, światła, jedności. A jakie jest dążenie człowieka? Człowiek nie dąży do ciemności, nie lubi jej. Gdy ciemność przyjdzie, rozświetla ją światłem. Nie lubi ciemności w umyśle i w sercu. Pragnie pogody, którą przynosi Duch mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności i bojaźni Bożej.
Dlatego też zapowiedź Ducha Świętego, którego Jezus miał posłać od Ojca, była największą nadzieją człowieka. Uczniowie wraz z Matką Chrystusową czekali na tego Ducha, który ma ogarnąć oblicze ziemi, tak jak ogarnął Maryję. Dziękujemy za ten wielki dar nadziei.

Tajemnica wniebowzięcia Maryi

Pan Jezus zapowiadał tę chwilę. Mówił: „Potrzeba, abym odszedł. Idę przygotować wam miejsce. Gdy odejdę do Ojca, u którego jest mieszkań wiele, przygotuję wam miejsce. A wtedy przyjdę i wezmę was, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem... i aby radość wasza była pełna”. Trudno sobie wyobrazić, co nagotował Bóg tym, którzy Go miłują.
Ta zapowiedź dokonała się na Matce Jezusa Chrystusa. Słyszeliśmy wprawdzie o tym, że Bóg zabierał proroków do nieba, ale w jakiej postaci – nie wiemy. Wiemy natomiast, że Maryja była wzięta z duszą i z ciałem. Wiemy, że czeka to również każdego człowieka w dniu zmartwychwstania. Radujemy się, że i nasza osobowa tożsamość nie będzie unicestwiona, lecz przygotowana do wiecznego trwania w radości z Bogiem.
W Matce Najświętszej widzimy tę, która pierwsza zjednoczyła się z Chrystusem i która pierwsza wzięta została do nieba, do pełni zjednoczenia z Trójcą Świętą.

Tajemnica ukoronowania Maryi na Królową nieba i ziemi

Ukoronowanie Matki Boga w niebie to tylko zewnętrzny wyraz uwielbienia, którym Bóg chce uczcić Służebnicę swoją. Jaka jednak mieści się w tym głębia! Przecież to nie tylko jakiś zewnętrzny znak, jak sobie ludzie dziś wyobrażają, upraszczając rzeczywistość, nie dającą się odtworzyć.
To jest na pewno wielka, nie dająca się wypowiedzieć radość ogarniająca całą osobowość Maryi. Jest to jakaś niezwykła światłość Łaski pełnej, jakieś wewnętrzne widzenie wszystkich tajemnic Bożych. Jest to nie dające się wyobrazić wewnętrzne doznanie szczęścia, które już się nie skończy. To szczęście będzie stałym udziałem osoby, w pełni zjednoczonej z Bogiem, posiadającej pełną wiarę i ogarniętej miłością. O takim to uwieńczeniu Bogurodzicy myśli zapewne Kościół, gdy mówi, że Maryja jest prototypem Kościoła, wzorem dla każdego człowieka.

Źródło: Kard. Stefan Wyszyński, Różaniec - Maryja uczy i prowadzi nas, Laski 1961 / Warszawa 1979
x

Udostępnij rozważanie

Facebook Twitter
Mail Kopiuj link