Rozważania różańcowe

Jan Góra wobec tajemnic radosnych

Zwiastowanie Maryi

To wszystko przyszło z zewnątrz i było darem Boga. To była wielka inicjatywa miłości ze strony Pana Boga. Otwartość Maryi i jej dyspozycyjność sprawiły, że dar Boży nie został zmarnowany. Maryja przyjęła ten dar i dzisiaj dzieli się nim z nami. Każdy ma swoje zwiastowanie i do każdego Pan Bóg wysyła anioła z dobrą nowiną o zbawieniu. Trzeba rozpoznać chwilę zwiastowania i przyjąć Boże przesłanie adresowane tylko do mnie.

Módlmy się o otwartość i gotowość na przyjęcie Bożych darów w naszym życiu. O dyspozycyjność na Boże wezwanie.

Nawiedzenie św. Elżbiety

Wszystko, co jest życiem, rodzi się w spotkaniu. Życie duchowe jeszcze bardziej niż cielesne. Nawiedzenie Elżbiety przez Maryję jest równocześnie nawiedzeniem Jana Chrzciciela przez Jezusa. To wielkie spotkanie zaowocuje objawieniem się Miłości. Z intymności tych dwóch kobiet narodzi się wielkie umiłowanie.

Módlmy się o czystość i piękno wszystkich naszych spotkań i kontaktów. Aby rodziło się z nich dobro, które zwycięża zło.

Narodzenie Pana Jezusa

To wielkie ryzyko miłości. Wyszedł na spotkanie człowieka jako małe dziecko. Poszedł daleko, jakby za daleko, nie obawiając się, że człowiek może tego nie zrozumieć ani pojąć. Opowiedział o sobie dużo, jakby za dużo, a człowiek do dzisiaj nie wie, co może z tą prawdą zrobić. Odsłonił nam swoją intymność, wewnętrzne życie Trójcy, które jest Miłością, ukazał nam Ojca i Ducha Świętego. Stoimy nieporadni wobec Tajemnicy, która nas przekracza i przeraża, a równocześnie pociąga i fascynuje.

Módlmy się o wrażliwość na przychodzącego Boga. Przyjdzie pod postacią czterech ewangelicznych ubogich: dziecka, starca, chorego i cudzoziemca. Nie odtrącajmy ich.

Ofiarowanie Pana Jezusa

Wszystko, cokolwiek mamy i posiedliśmy, od Niego mamy. Jakże żałosne są próby zatrzymania czegokolwiek dla siebie. Oddajemy Mu wszystko, co nasze, a przede wszystkim samych siebie, abyśmy już więcej nie żyli tylko dla siebie, ale dla Tego, który za nas umarł i zmartwychwstał. Żyć tylko dla siebie, to śmierć; żyć dla Niego, to żyć naprawdę.

Módlmy się o wolność od samych siebie, o dyspozycyjność naszą dla Bożych wezwań, aby nasze życie miało sens większy, niż my sami jesteśmy w stanie mu nadać.

Odnalezienie Pana Jezusa w Świątyni

Przez całe życie szukamy Jezusa, szukamy Go, nawet o tym nie wiedząc. Szukamy Go, bo szukamy tej Wielkiej Miłości, której głód i potrzeba wpisane są w nasze serca. Niespokojne jest nasze serce, jeśli nie zazna Miłości. Ona jest pokarmem i oddechem ludzkiego serca. Bóg jest miłością. Musimy Go poszukiwać i znajdować.

Módlmy się, aby przez mądrość i prostotę serca każdy człowiek znalazł w swoim życiu miłość i spotkał Jezusa.

x

Udostępnij rozważanie

Facebook Twitter
Mail Kopiuj link